Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2020

Jesiennie

 za oknem,czas na otulanie.

Tym razem otulać się będzie moja koleżanka swoim kocykiem, tzn chustą z rękawkami.Inspiracją do tego projektu była Kasie, która na pewne spotkanie robótkowe przybyła w cudzie...cudzie rękodzielniczym, że tak powiem. 

Oczywiście, że zrobiłam owy cud po swojemu, ona była oryginalna, ja wykorzystałam kształt.

W oryginale brioszka, za którą nie przepadam, u mnie 2 ol, 1p patentowe itp..

tak, czy inaczej, jest cudny, kocyk,chusta, okryjbieda itd..

Nitka wykorzystana w projekcie, była zakupiona u Agnieszki na allegro agula_okazje. 3nitki; merino 100%, merino z bawełną 50% /50% i alpaka 75%. Grzeje toto mimo lekkości 

 Wyszło ok 1500 m.

ja mam już jeden, jednak myślę o następnym dla siebie.

 Teraz proszę Państwa do obejrzenia tego mojego cudnego kocyka...tzn otulacza ;)










 
Wisienką na torcie jest czerwona lamówka na końcu i rękawach. 
 Pozdrawiam serdecznie.


poniedziałek, 4 listopada 2019

Anny chusta

z 2 motków Yarn art, angora activ stała się jej nieodzowną częścią garderoby....
Robiłam ją dość długo, bo i czasu i chęci miałam bardzo mało. W końcu zrobiłam, wysłałam, właścicielka zadowolona.
wcześniej przed wysyłką obfotografowałam chustę, na moim cudnym uszatym, osobistym prezencie, zakupionym jako pamiątka 20 lat pracy w zawodzie. Niby dużo, a jednak mało...
mało bo do emerytury odległość światła wręcz, a dużo bo już jestem zmęczona psychicznie tym wszystkim.
muszę wam powiedzieć, że mam taki okres w życiu iż muszą zaistnieć pewne zmiany.
1.to zmiana oddziału
2.to rezygnacja ze stacjonarnych studiów na niestacjonarne
3.to napisanie nowych cv i porozsyłanie w nowe miejsca...
oczywiście małż pozostaje ten sam..
ech a może by i w tej kwestii coś wymyśleć..;))





                                     nie mogłam się zdecydować które zdjęcie jest lepsze..

mój nieoceniony bandyta, oprawca staruszek, miłośnik wszelakich kłębków i  natrętny pieszczoch..
BOLESŁAW....

                                                        Pozdrawiam Was serdecznie.

wtorek, 13 sierpnia 2019

Zaległa chusta

doczekała się publikacji.
Za modelkę służyła mi moja ulubiona kobietka o pięknych kształtach, o czym przekonacie się w następnym poście.
Dziś będzie krótko, bez zbędnych słów. Remont proszę państwa zaczynam.

Dane techniczne, Papatya Angora. Zużyłam 2 motki 10dkg. Druty 5,5,Dostępna tu i tu
Bardzo lubię tą nitkę , po praniu nie deformuje się, nie mechaci w noszeniu.Wiem bo używam. :)





gwiazda drugiego planu.

oczywiście że jestem monotematyczna względem wzorów...liście lubię jak wiecie.

niedziela, 30 czerwca 2019

Nowe kolory

Papatya angora cake sprawiają że chusta wygląda świeżo, letnie, wyraziście, optymistycznie....itp.
wiecie że to już kolejna moja przygoda z tą włóczką.Jedno kłębkowy wyrób że tak powiem.
Wielka masa miękkości i otulenia..
No dobrze koniec mojej twórczości poetyckiej, przejdźmy do konkretów...
1 motek 1200m , skład angora 20%, akryl 80%. Robiona na drutach nr. 7 i tym razem.
do kupienia  tu


 

ok, jestem monotematyczna pod wzgędem wzorów, tak..
lubię te motywy liści, lubię prostotę, owszem powielam wzory w pracach...
tak robię i robić będę, bo lubię..
a piszę o tym, bo mi ktoś zarzucił że chyba nic innego nie umiem.. 
oczywiście, że tak... nic nie umiem ;) niech będzie...
"lekarz kazał przytakiwać :)"









trochę nie mogłam jej okiełznać podczas zdjęć ;)
                                                       Pozdrawiam was serdecznie.

wtorek, 12 lutego 2019

nie ma fal....

nie ma fal...siedzi mi w głowie zawsze kiedy spoglądam na Miss Grace.
moja ulubiona chusta,
tym razem już 5.
Ewa, bo dla niej tym razem robiłam, wybrała sobie spokojna kolorystykę Yarnart, angora activ.
Wydajna, w motku 500 m.Na chustę, którą obrobiłam słupkami wyszło prawie 3 motki.
Zobaczcie sami, tzn niektórzy widzieli na żywo, niektórzy na FB, teraz fale płyną tutaj...bo ''nie ma fal, nie ma fal..." ;)




pozdrawiam serdecznie.
i powiem wam w sekrecie..
następna miss się robi ;)

niedziela, 6 stycznia 2019

Tuż

przed świętami oddałam gotowy komplet koleżance. Wcześniej, kilka tygodni usłyszałam od niej:"co mi  w tym roku zrobisz fajnego?"
jedyny warunek; szaro czarny kolor miał być... chodziłam, szukałam, oglądałam wełny różniste...
znalazłam...znalazłam Nako Arya Ebruli  nr. 86398 .
Skład 10% alpaka, 10% wełna, 80%akryl. bardzo wydajna, w 10 dkg motku 450 metrów długości.
3 motki ...z nich wyszła czapka i komin z podwójnej nitki...został się jeden...z tego jednego i kłębuszka resztkowego wyszła chusta. taka średnia, w sam raz można powiedzieć...
zobaczcie sami...


kupiona w Gdańsku skórzana metka.




prawda że w sam raz...ta chusta jest..


i jak Wam się podoba?
Monika jest zadowolona, a to najważniejsze.

niedziela, 25 listopada 2018

Historia pewnego kłębka..

czyli jak to z Papatya Angora cake było...
Na początku miesiąca, celem restartu systemu wraz z moją mamą pojechałyśmy nad Morze Bałtyckie.O tej wspaniałej przygodzie napiszę innym razem, teraz skupmy się nad od stresowaczem, jakim było robienie na drutach.
zaczęłam już w pociągu by mieć co pokazać niedługo po przyjeździe do Gdańska.



Plaża , słońce, wiatr itp...

potem ławeczka na Westerplatte..

wspaniała kawiarenka  z innej parafii
 

lubię takie klimaty, wszystko nie do pary, od czapy, a kanapa w której się zapadłyśmy zachęcała do dłubania..

 Chusta zrobiona, zostało włóczki, co robić, jak żyć...
no jak...


w drodze powrotnej czapka się robi..


czyli czapka do kompletu.z 2 nitek coby cieplejsza była, 
druty # Pony Flayr nr 3,5.

a teraz przedstawiam państwu to co powstało..


tak dla przypomnienia :wełna PAPATYA Angora coke 
druty nr.7 Prym.



pomimo, że chusta zrobiona jest z niepełnego kłębka, wyszła bardzo duża.





czapka na ludziu czyli na mnie. 
Pozdrawiam was serdecznie.