czwartek, 11 lipca 2019

Post frywolny

miał być juz dawno...
Z braku czasu, inwencji, chęci  długo trwało by napisać ten post.
Przedstawię Wam kilka moich ostatnio wysupłanych drobiazgów. Brałam udział w kilku wydarzeniach organizowanych przez dziewczyny ze strony
Frywolitka

Frywolitka-Tating-Pasja która łaczy. Strona zrzesza pasjonatki czółenek, igieł, nitek, tam tez organizowane sa wydarzenia, na których uczymy się nowych elementów tej wspaniałej koronki.
I tak biorąc udział w nich wysupłałam kilka swoich prac...


muszla z Bułgarii ubrana w koronkę..


kolczyki z chwostami




To moje nowe czółenko, jestem nim mile zaskoczona, Na początku obawiałam się tego szpulkowego czółenka. Jednak moje obawy były bezpodstawne. Nitka się nie rozwija, gdyż mocno osadzona szpulka nie dje się rozwinąć...i to jest ten plus.
oprócz tego druga szpulka może służyć jako kłębek, tzn nitka z kłębka...znawcy tematu wiedzą o co chodzi. ten mały "wichajsterek" który jest dołączony , białe coś przy szpulce, to stoper do szpulki i pomoc w nawijaniu;)
Jednak Clover jest fenomenalny w swoich pomysłach, wszystkie akcesoria które mam są pierwszorzędne.
Poniżej zrobiłam kilka zakładek z nitki Limol i lisbeth.
zakładki były prezentem dla pań z przedszkola.









Agnieszka  nasza frywolitkowa koleżanka poczyniła kolczyki , króre okazały się hitem tego lata. dzięki jej uprzejmości ja zrobiłam kilka par. Dyndadełka,,,




wszystkie akcesoria są ze sklepu galplast






pozdrawiam was serdecznie.

niedziela, 30 czerwca 2019

Nowe kolory

Papatya angora cake sprawiają że chusta wygląda świeżo, letnie, wyraziście, optymistycznie....itp.
wiecie że to już kolejna moja przygoda z tą włóczką.Jedno kłębkowy wyrób że tak powiem.
Wielka masa miękkości i otulenia..
No dobrze koniec mojej twórczości poetyckiej, przejdźmy do konkretów...
1 motek 1200m , skład angora 20%, akryl 80%. Robiona na drutach nr. 7 i tym razem.
do kupienia  tu


 

ok, jestem monotematyczna pod wzgędem wzorów, tak..
lubię te motywy liści, lubię prostotę, owszem powielam wzory w pracach...
tak robię i robić będę, bo lubię..
a piszę o tym, bo mi ktoś zarzucił że chyba nic innego nie umiem.. 
oczywiście, że tak... nic nie umiem ;) niech będzie...
"lekarz kazał przytakiwać :)"









trochę nie mogłam jej okiełznać podczas zdjęć ;)
                                                       Pozdrawiam was serdecznie.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Gdy kwitną grusze

czas brać się za robienie letnich rzeczy.
Nasz wybór padł na oczywistą oczywistość.., buty i torbę.
Buty espadryle w dwóch wersjach, i torby o odpowiednim rozmiarze dla kobiet lubiących nosić wiele przy sobie :))
Catania Originals mixknit summer edition #Schachenmayr kolor 0130 , była nitką przewodnią. Kolor naturalny. Skład 1005 bawełna. Motek 5dkg w nim 125m.
Zużyłam ok 40 dkg wełny na samą torbę. Dodatkowo połączyłam Catania Originals w kolorze granatowym nr,10164. Granatem zrobiłam pasek  wzoru na dole torby. Obrobiłam górę , oczywiście rzędami skróconymi wydziergałam brzeg góry.
Szydełko, 2,5 i 2 Clover , i Clover amour. Oba poręczne, oba jak dla mnie najlepsze.

.....och i najważniejsze... spód do torby firmy Prym, podeszwy do butów także Prym.
Nie widziałam na rynku takich półproduktów z innych firm, jeśli są trzeba będzie wypróbować. Moje wrażenia; Najpierw trzeba zrobić wierzch butów, najlepiej z 2 części, potem przyszpilić towaarzystwo i przyszyć... ( prym w środku ma instrukcję ) Espadryle jasne szyłam igłą prostą i mimo, że podeszwy mają odpowiednią perforację, szyło się dość ciężko.
Uwaga; jednak najlepsze do tego są zaokrąglone igły , co bardzo ułatwia pracę. Nitka też powinna być mocna, w granatowych użyłam nitki do jeansów..  firmy gutermann.
Na buty trzeba mieć 2 motki bawełny, wyjdzie mniej, ale lepiej mieć zapas.
ja się zaopatruję u nich klik i klik

oto co wyszło ;





dłuższą  chwilę zajęło mi wybranie odpowiedniego wzoru, myślę że dokonałam odpowiedniego )





aby doczepić pasek, zrobiłam oczkami ścisłymi 2 prostokąty, z zaokrąglonymi brzegami i przyszyłam na wierzch torby.








tu ostre narzędzia...


i to tyle z letniej galanterii
pozdrawiam Was serdecznie.


czwartek, 30 maja 2019

soczysta limonka

dziś jest główną bohaterką.
Bravo Big Schachenmayr  jest gruba nitką, mięsistą. Skład  100% akrylu.Motek 200 gr. ma 120 m.
Mimo że akryl, nie skrzypi podczas robienia, nitka się nie rozwarstwia, nie mechaci się. Niestety nie wiem jak wygląda po praniu, ponieważ  nie miałam okazji zamoczyć gotowego udziergu.
Myślę że firma zobowiązuje, i po praniu będzie jak ta lala ;)
Ja swoją limonkę robiłam na drutach ergonomicznych Prym nr.12, obrabiałam szydełkiem clover nr10. do kupienia tu
Im robótka większa tym cięższa, jednak koniec przyniósł niepowtarzalny efekt...zobaczcie sami ..

zaczęłam robótkę w Gąbinie, będąc rekonwalescentem ..
robiłam ją przez 3 wieczory...
dziś doczekała się opisu...





wyżej sprawy techniczne,
niżej moja mama i ja jako manekiny ;)


robota zaczęta od góry, ponieważ przy tak grubej nitce nie uśmiechało, mi się zszywać poszczególnych elementów.


rękawy także robione na okrągło''magicloopem"ze tak powiem.

brzegi obrobiłam szydełkiem, najpietw półsłupkami ,następnie oczkami rakowymi.


Na limonkę zużyłam 5 motków, czyli kilogram włóczki.


Pozdrawiam was serdecznie.