Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drutowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drutowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 stycznia 2023

co było....

to było i nie wróci...

Siedzę w tym pierwszym dniu Nowego Roku i robię porządek w zakładkach. Usuwam rzeczy do już których nie wrócę. Chciałabym też zrobić pożądek z niektórymi osobami, ale na ten krok muszę jeszcze poczekać. Moja cierpliwość jest na wykończeniu, a to już pewien krok do realizacji...

Gdyby można było wymazać gumką, ale się nie da.

To teraz wróćmy do ciekawszych rzeczy. Jak wiecie druty to moja technika relaksacyjna. Robię i często, nawet bardzo często nie pokazuję swoich prac na blogu. Na bakier mam ostatnio z czasem, możliwościami, i chęcią.... Tak chęci brak! i tyle.... moim najlepszym przyjacielem stało się łóżko... dosypki, odsypki, podsypki itp. ( neologizmy tworzę)

Postanowień nie będzie, bo i tak ich nie zrealizuję, tyle razy obiecywałam i nic. Tylko pretensje ze obiecałam, że jak zwykle, że to że tamto...

To teraz trochę koloru Wam wyślę


Swetry robione dla Kingi i Agnieszki, swetry pokazowe, moje ulubione fasony...

































Mój osobisty kocur Bolesław żegna się z Państwem i ja też:)






niedziela, 16 stycznia 2022

Koleżanka

 z pracy, poprosiła mnie o zrobienie sweterka. Siedząc na wolnym w domu popruła oryginał.  Ja dostałam od niej kilka kłębków grubaśnej przędzy, nawet nie wiem jaki skład owego swetrzyska był. Wiem tylko ze był duży, z warkoczami. Ok. Długo trwało zanim się wzięłam za dłubanie, oczywiście musiał swoje odleżeć. Po kilku miesiącach zrobiłam, koleżanka zadowolona, nosi, jest ok ;)

Jako że nitka pruta, nieprostowana, widać nierówności. Zdjęcia robione były przed wypraniem dzieła. Wzór mój ulubiony. Robiony na okrągło. Zszyte ramiona szydełkiem.


Tył trochę dłuższy, wyrobiony rzędami skróconymi.


Widzicie jaka nitka gruba, mięsista.




Niestety nie mam odpowiedniego tła w domu służącego mi za podkład pod zdjęcia. będę musiała sobie sprawić coś, gdyż coraz bardziej denerwuje mnie brak profesjonalizmu w relacjonowaniu moich dzieł.
To zdjęcie robiłam powiesiwszy sweterek na ścianie. Przy okazji proszę podziwiać wieniec który zrobiła Agnieszka Szulc Gontarek....cuda robi dziewczyna.


                     Pozdrawiam Was kochani. Proszę trzymać kciuki za mnie 20 stycznia...
                                                             jak się uda to się pochwalę.



namiastka lata w ten pochmurny dzień dla Was 



środa, 7 kwietnia 2021

Zielony

 w każdym odcieniu, jest moim ulubionym kolorem. Pomijając to, że lubię prawie wszystkie kolory...oprócz czarnego...mam sporo rzeczy w tym ze ulubionym kolorze.

Kolor , kolorem, ale też skład jest jak najbardziej wskazany.

poniżej opis wełny ze strony Kingi do dziergania

Alpaca Classico

Skład: 60% Wełna Dziewicza 40% Alpaka

Motek: 50g / 90m

Sezon: Jesień / Zima

Polecane druty:

4.50 mm / 7

5.00 mm / 6

5.50 mm / 5

Szal : 200 g Czapa: 100g Sweter: 650g

Alpaca Classico, wykonana z wysokiej jakości wełny merynosowej i alpaki. Włóczka charakteryzuje się nie tylko miękkością i właściwościami termicznymi, ale także doskonale odzwierciedla kolor. Alpaca Classico jest dostępna w 25 odcieniach, od naturalnego melanżu po bardziej żywe kolory. Ze względu na surowy wygląd włóczki szczególnie dobrze wyglądają proste wzory z dzianiny, a przy długości 90 m/50 g idealnie nadają się do przytulnych akcesoriów i przytulnych projektów outdoorowych.

 

 
 

 
Zdjęcia gotowego sweterka fotografowałam w szkole , w gabinecie, na parawanie..Widzicie wiec inność koloru..

 
robiony od góry , z dużym dekoltem, klasyka.





 
wiadomo,ze przed rozpoczęciem przygody, trzeba zrobić próbkę.
Wełna miła w dotyku, nie gryząca, oczywiście mnie nie gryząca. Znam kilka osób, które mają problem nawet z wełnami dla dzieci w noszeniu....
Na ten sweterek wyszło mi 10 motków. na górnym zdjęciu widać resztkę pozostałej nitki.


Pozdrawiam Was serdecznie. Proszę trzymać kciuki za mnie cobym się wzięła i pisała szybko pracę magisterską, bom strasznie w tyle jest..i praca, i dziury w mózgu pocowidowe sprawiają, że mam opór wielki.

Gdyby ktoś z Was miał w swoim otoczeniu osobę ze stomią , to bardzo proszę o wypełnienie ankiety, którą napisałam, a która jest mi niezbędna do mojej pracy magisterskiej. Uprzejmie dziękuję.

                      ANKIETA

Pozdrawiam serdecznie.

 


poniedziałek, 15 lutego 2021

Powrót

 do świata żywych...

Tak, tak, proszę Państwa, witam się z Państwem po bardzo długiej przerwie...przerwie techniczno, zdrowotnej.

Co robiłam jak mnie nie było...

Się leniłam

się leczyłam

się chorowałam

się znów leniłam...

a tak na poważnie to Covid skradł mi trochę czasu. Niestety drań zaatakował z nienacka, trzymał długo i pozostawił po sobie znaczny ubytek na zdrowiu. Bliscy wiedza o czym piszę, wam powiem, że lekko nie było.

Gdy już poczułam się lepiej mogłam co nieco dłubać.

 Jednak w tym poście zaległości z sprzed korony pokarzę.

dane techniczne;

Papataya Love

motek 10dkg - 360m 

100% akryl

druty 4 lub 4,5.

ja robiłam na 4,5. Wyszło mi 4 motki na ten ''warkoczany'' sweterek.

Mimo że acryl, nawet dobrze śmigał po drutach, nie haczył, nie trzeszczał. Zazwyczaj wystrzegam się czystego acrylu, jednak ten przypadł mi do gustu. Polecam dołożyć jakąś szlachetną nitkę i wyjdzie wtedy jeszcze bardziej przytulny i ciepły twór. do kupienia tu 

Amegra hurtownia ma duży zapas  kolorów. 

Z tej włóczki zrobiłam oversajzowy sweter w warkocze.



 
trudno mi było uchwycić oryginalny kolor...morski, mój ulubiony...no dobra... ja wszystkie kolory lubię...oprócz czarnego oczywiście...


 
 
tym razem robiłam klasycznie przód i tył oddzielnie..
wzór warkocz pojedynczy.

łańcuszek wyszedł  robiąc 2 ostatnie oczka na prawo 




 
kolor urzekający.
pozdrawiam Was serdecznie, mam nadzieję że tym razem zobaczymy sie niedługo...

wtorek, 29 września 2020

Jesiennie

 za oknem,czas na otulanie.

Tym razem otulać się będzie moja koleżanka swoim kocykiem, tzn chustą z rękawkami.Inspiracją do tego projektu była Kasie, która na pewne spotkanie robótkowe przybyła w cudzie...cudzie rękodzielniczym, że tak powiem. 

Oczywiście, że zrobiłam owy cud po swojemu, ona była oryginalna, ja wykorzystałam kształt.

W oryginale brioszka, za którą nie przepadam, u mnie 2 ol, 1p patentowe itp..

tak, czy inaczej, jest cudny, kocyk,chusta, okryjbieda itd..

Nitka wykorzystana w projekcie, była zakupiona u Agnieszki na allegro agula_okazje. 3nitki; merino 100%, merino z bawełną 50% /50% i alpaka 75%. Grzeje toto mimo lekkości 

 Wyszło ok 1500 m.

ja mam już jeden, jednak myślę o następnym dla siebie.

 Teraz proszę Państwa do obejrzenia tego mojego cudnego kocyka...tzn otulacza ;)










 
Wisienką na torcie jest czerwona lamówka na końcu i rękawach. 
 Pozdrawiam serdecznie.