Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal robiony na rekach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szal robiony na rekach. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2018

takie tam

różności ostatnio zrobiłam.
Oto pierwsze z nich
Dostałam do wyrobienia motek czesanki o wadze 1300 gr, mając coś z tego zrobić.
Coś, by pokazać jak wyjdzie. Kilka lat temu popełniłam narzutę na plecy , tudzież na łóżko dla pewnej kobiety. ...ona była zachwycona, ja niekoniecznie...

Krótko mówiąc, dziś, jak i wtedy podtrzymuję swoją ocenę....produkty z czesanki są tylko przeznaczone do patrzenia, lub filcowania...Owszem robi się je szybko, jednak jak dla mnie są stratą pieniędzy i nerwów właściciela. Po pierwsze właściciele kotów robiące takowe rzeczy są zmuszani do nieustannego odganiania tychże, po drugie czesanka się rozwarstwia, mechaci, rwie ,mam też wątpliwości jak zachowa się po praniu? czy aby na pewno się nie sfilcuje?..

Zdjęcia w trakcie pracy , jak i gotowego kocyka. Wyszedł niewielki 80cm na 80 cm. Powinnam przekręcać oczka, czego nie zrobiłam i niestety wyszło trochę niechlujnie, ale pruć nie zamierzam, bo nie wiem jak się zachowa.
 Są jednak zwolennicy produktów z czesanki, ludzie lubiący ciepełko,bo grzeje na 100%, to jej jedyny walor.Każdy musi sobie wyrobić opinię, ja nikomu swojej narzucać nie będę :))




 jak wcześniej pisałam wyszły mi przekręcane oczka, co kojarzy mi się z kłosem pszenicy ;)


tak dla porównania wielkość z klasyczną książką..


to może bardziej moja staruszka będzie porównaniem...

środa, 6 kwietnia 2016

Historia pewnego szala

dziś będzie. Właściwie to szybkie plątanie pasm czesanki na rękach. Bardzo mnie urzekło i świetnie się robiło to plątanie na rękach. Może jeszcze kiedyś z grubej wełny coś zrobię, nie wiem....

Bardzo trendy podobno to jest, nr. 1.

Koleżanka z pracy poprosiła mnie o zrobienie szala dla jej córki. Przyniosła w papierowej torbie 13 paczuszek miękkiego czegoś...
Początkowo miałam zagwostkę jak to połączyć bo każde miało ok 5 m.... myślałam, czytałam, oglądałam  i doszłam do wniosku, że najlepsze będzie robieniu supełków.

Połączyłam wszystko ze sobą, nabrałam 15 oczek i zaczęłam robić. Nie miałam nigdy do czynienia z tak grubym ''materiałem'' do dziergania. Zrobiłam, zajęło mi to bardzo mało czasu , gdy niteczka się skończyła, wyszło szeroko....nie tak jak zamierzałam, sprułam, i zaczęłam ponownie. Właściwy rozmiar, tzn szerokość szala to 9 oczek. ....szybko, na prawdę szybko bo ok 20 min i już było...
Małż mnie pochwalił, i chyba dopiero teraz stwierdził , że prawdziwy talent mam. Dobrze że teraz po 10 latach...małżeństwa ;)


kolejne etapy mojej przygody uwieczniała córka. Nie miała coś weny do fotografowania. za jakość zdjęć proszę wybaczyć.




Owszem , wyszło miękkie, ciepłe, lecz jak dla mnie mało praktyczne. Mechaci się, z czego szef jest bardzo zadowolony bo ma kłaki...i obłazi, tzn rozwarstwia się.

I proszę nie myśleć że krytykuję wybór klientki, nie ja tylko wyrażam swoja opinię człowieka tworzącego produkt ;)

17/2016  przedstawiam państwu szal.....










 jak najbardziej fajne, odważne, dizajnerskie, jednak
                                dla mnie spełniło by rolę jako nakrycie na fotel, tudzież dywanik.

Najważniejsze w tym wszystkim że klient zadowolony.(zdjęcia kobietka widziała) Naocznie zobaczy jutro, mam nadzieję ze na żywo efekt końcowy będzie spełniał Jej oczekiwania.
Pozdrawiam serdecznie.