niedziela, 1 stycznia 2023

co było....

to było i nie wróci...

Siedzę w tym pierwszym dniu Nowego Roku i robię porządek w zakładkach. Usuwam rzeczy do już których nie wrócę. Chciałabym też zrobić pożądek z niektórymi osobami, ale na ten krok muszę jeszcze poczekać. Moja cierpliwość jest na wykończeniu, a to już pewien krok do realizacji...

Gdyby można było wymazać gumką, ale się nie da.

To teraz wróćmy do ciekawszych rzeczy. Jak wiecie druty to moja technika relaksacyjna. Robię i często, nawet bardzo często nie pokazuję swoich prac na blogu. Na bakier mam ostatnio z czasem, możliwościami, i chęcią.... Tak chęci brak! i tyle.... moim najlepszym przyjacielem stało się łóżko... dosypki, odsypki, podsypki itp. ( neologizmy tworzę)

Postanowień nie będzie, bo i tak ich nie zrealizuję, tyle razy obiecywałam i nic. Tylko pretensje ze obiecałam, że jak zwykle, że to że tamto...

To teraz trochę koloru Wam wyślę


Swetry robione dla Kingi i Agnieszki, swetry pokazowe, moje ulubione fasony...

































Mój osobisty kocur Bolesław żegna się z Państwem i ja też:)






2 komentarze:

  1. O, jaka masa puchatości! <3
    Ty wiesz, Kochana, Ty wiesz! Ja Ci życzę, żebyś nie musiała, żebyś mogła i żebyś miała chęci i zasoby ;-* No i samego cudownego, viadomka!

    OdpowiedzUsuń